0



Monika vel Moni: niegdyś samozwańcza specjalistka od tart i quichy, a dziś propagatorka kuchni roślinnej.

Trudno powiedzieć od czego się zaczęło...gotowanie i pieczenie lubię od zawsze, tylko nie zawsze miałam na to czas. Pomysł na bloga chodził mi po głowie już od dawna, ale to mój Kreator podsunął mi pomysł na tarty i quiche. Jednak po sto siedemdziesiątej drugiej tarcie coś się zmieniło i zdałam sobie sprawę, że w mojej kuchni panują głównie warzywa, owoce, strączki i orzechy, więc jeśli chciałam pozostać autentyczna, musiałam zaktualizować tematykę mojego bloga.

Pomysły czerpię z każdej książki kucharskiej, która wpadnie mi w ręce, a nie ukrywam, że książki kocham od zawsze, kucharskie mają jeszcze tę zaletę, że za każdym razem gdy się do nich wraca, można odkryć coś nowego, co przeoczyło się poprzednim razem.

Ponadto jako nieodrodna córka swojej Mami, nie wyrzucam jedzenia, w moich potrawach przemycam mnóstwo rzeczy, które czasy świetności mają już za sobą, ale przy odpowiednim towarzystwie i potraktowaniu potrafią jeszcze zrobić furorę.
Staram się nie ograniczać schematami, do czego zachęcał mnie mój Łowca, dlatego jako Zbieracz rozglądam się wokół i przygarniam wszelkie niechciane nadprodukcje, stąd pokrzywy, mirabelki, brzoskwiniowe parchy i inne płody rolne, których znajomi jak i nieznajomi próbują się pozbyć.

Coraz większą wagę przywiązuję do składników, ich jakości i pochodzenia, chcę żeby moje potrawy były i zdrowe i smaczne. W końcu Natarcie musi być skuteczne, a w kuchni liczy się Smak!   

Prześlij komentarz

 
Top